Prasa ledwie dotyka tematu

Kto dziś kupuje gazety? Coraz mniej osób, choć nie można powiedzieć, że czytelnictwo prasy codziennej czy tygodniowej upada. Jednak zainteresowanie gazetami drukowanymi systematycznie maleje i są ku temu konkretne przesłanki. Najważniejsza z nich to zmiana technologiczna w społeczeństwie, które przełączyło się z trybu analogowego na cyfrowy. To porównanie wydaje się jak najbardziej zasadne. Dziś prawie każdy ma internet w smartfonie lub korzysta z tabletów. Komputery są oczywistością w domu i pracy. Dla gazet to kiepski czas. Ceny prasy idą w górę, ponieważ nakłady spadają, a wszelkie straty trzeba sobie jakoś rekompensować.

Nie można jednak windować cen gazet w nieskończoność, dlatego nie dziwmy się temu, że kolejne tytuły się zwijają. Albo znikają całkowicie z medialnego horyzontu, albo decydują się na przejście do sfery wirtualnej. Internet bowiem pozwala cieszyć się dowolnymi treściami. Trzeba jedynie założyć portal czy nawet bloga, aby udostępniać światu praktycznie wszystko. Jak to wygląda z punktu widzenia kibica? Prasa stopniowo staje się dla fanów sportu coraz mniej atrakcyjna i dotyczy to nawet stricte sportowych tytułów. Nawet te, które latami miały ogromną liczbę czytelników i zyskały status kultowych krok po kroku przenoszą swoją aktywność do sieci. Często w portalu należącym do danej gazety znajdziemy więcej interesującej treści niż w wydaniu, które nabyliśmy w kiosku. To trochę smutne, ale takie są fakty.

Również w sferze wyników sportowych gazety nie mają szans z internetem, gdzie wszystko pojawia się szybciej i w pełniejszym zakresie.